Przemyskie zakamarki (2)

2 komentarzy to “Przemyskie zakamarki (2)”

  1. Ech, Ciotka, no uchwyciłaś tu wszystko…
    – kamienica z jeleniem bez głowy (kiedyś miał piękną głowę z porożem!)
    – sławetny pochyły Rynek, po którym (wg opinii jego zwolenników0 chadzał Kornel Makuszyński, a może nawet Czyngis Chan😉
    – najbardziej „upaćkane” barokowe dzieło czyli kościół Benedyktynek, w którym zabrakło jednak największej jego atrakcji, czyli śpiewającej i grającej na organach niemal stuletniej zakonnicy (nie będę nic więcej pisać – to trzeba samemu przeżyć!)
    No, po prostu kwintesencja Przemyśla ;D

    • Skoro mówisz, że wszystko jest to się cieszę, bo to były tylko dwa szybkie spacery przez miasto. No i byłam przekonana, że ten „upaćkany kościół” to Franciszkanie, skoro ulica jest franciszkańska… ale skoro mówisz, że Benedyktynki, to nich będą Benedyktynki : ) Zakonnicę bardzo chętnie posłucham następnym razem, mam nadzieję, że zdążę. Pochyły rynek jest łady takim jaki jest, oby za bardzo go nie przerabiali!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: